LifeBlog

LifeBlog

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifePoetry

LifePoetry

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeStories

LifeStories

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeCook

LifeCook

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeArt

LifeArt

Czytaj więcej

Czytaj więcej
Malkira 14 maja 2016

Mirage – Rozbite szkło, rozbite życie.

Jeśli jeszcze nie czytałeś tej historii, zacznij od początku. Prolog znajdziesz tutaj. Zapraszam!

Rozbite szkło, rozbite życie.

Tymczasem w sypialni na parterze dwie kobiety przeżywały najgorsze momenty swojego życia. Umeblowanie było proste i klasyczne. Po jednej stronie stało wielkie małżeńskie łoże, a po obu jego bokach znajdowały się stoliki nocne. Na przeciwległej ścianie ustawiono zwalistą trzydrzwiową szafę oraz toaletkę z lustrem i fotelikiem. Wszystkie sprzęty należały do tego samego zestawu z lat pięćdziesiątych XX wieku. Podłogę stanowił wypolerowany parkiet. Tylko przy łóżku położono krótkie, kremowe dywaniki.

Rozbite szkło, rozbite życie.

Rozbite szkło, rozbite życie.

Stały na środku pokoju przy małym stoliku kawowym. Jedna młoda, wysportowana, smukła, druga starsza, lekko przygarbiona, z twarzą ukrytą w dłoniach, szlochała. Zdławionym głosem przez palce powtarzała prawie szeptem:
– To nie może być prawda…on był taki młody…
Marta wyciągnęła rękę przed siebie, chcąc położyć ją na ramieniu matki.
– Tak mi przykro… W nocy doszło do krwotoku wewnętrznego… Musieli operować… obrażenia jednak były zbyt obszerne…

Kobieta zaszlochała jeszcze donośniej, próbując zagłuszyć siebie własnymi dłońmi.
– Co ja teraz zrobię… co ja teraz zrobię? – powtarzała w kółko, a łzy ciekły po jej policzkach na sukienkę.
– Mamo jakoś sobie poradzimy… Nie przejmuj się… Mamy przecież siebie… – jakimś cudem udawało jej się powstrzymywać łzy.

Gdzieś, jakby z otchłani dobiegł ich uszu trzask zamykanych drzwi frontowych. Matka wyrwała się z letargu, powoli uniosła głowę, zmusiwszy się by spojrzeć na swoje dziecko. Właściwie to już dawno przestała być dzieckiem. Długie, brązowe włosy spływały kaskadą loków na coraz wyraźniej zaokrąglone piersi, a następnie oplatały jej wąską talię. Ubrana w rozciągniętą koszulkę na szerszych ramiączkach i krótkie bawełniane szorty, wyglądała ponętnie. Jej młoda, piękna twarz nie zdradzała żadnych emocji. Jak to możliwe? Przecież bardzo kochała swojego ojca. Dlaczego jeszcze nie uroniła nawet jednej łezki?

W jednej chwili twarz żony zaczęła się zmieniać. Pierwsza odmalowała się podejrzliwość. Oczyściła gardło, a następnie niczym wprawiony inspektor zaczęła przesłuchanie:
– Mówisz, że zadzwonili ze szpitala. – wyprostowała się, nie spuszczając wzroku z podejrzanej – Dlaczego, więc nie słyszałam dzwonka telefonu?
– Bo brałaś prysznic…i leciała woda. – opowiedziała zszokowana dziewczyna.
– Kto dzwonił?
– Nie wiem nie przedstawił się… – odparła coraz bardziej zdezorientowana.
– Nie przedstawił się, a ty uznałaś za pewnik, że to ktoś ze szpitala?
– Nie…tak… nie wiem… – zaczęła się jąkać i plątać.
– Czyli nie masz pewności, że to wiarygodna wiadomość, a jednak mi ją podałaś? – przeszywała ją coraz bardziej świdrującym spojrzeniem, jakby chciała wedrzeć się do jej umysłu.

Córka próbowała się bronić. Odświeżała w pamięci całą rozmowę.
– Mam pewność, a pracownik szpitala się przedstawił… – próbowała sobie przypomnieć tę koszmarną rozmowę – Miał takie znane nazwisko…
– Zmyślasz! – krzyknęła
– Nie! Nazywał się Trzebiatowski, jak ta aktorka.
– Sprytnie… – kobieta wydawała się być w swoim żywiole. – Dlaczego mnie w takim razie nie zawołałaś?
– Nie pomyślałam o tym. – spuściła wzrok, szukała jakiejś podpowiedzi, znaku. – Chciał rozmawiać z członkiem rodziny.

– Ciekawe…- ujęła dziewczynę za podbródek, unosząc jej twarz do światła, cały czas bacznie obserwując. Zaczynał się na niej malować strach. – Dziwię się, że podali ci takie informacje skoro wszędzie widnieję jako najbliższa krewna, którą należy poinformować o stanie zdrowia pacjenta.
– Ale numer jest podany stacjonarny. – dziewczyna wyswobodziła głowę.
– Bystra jesteś… – założyła ręce na biodra – Dość już tej zabawy w kotka i myszkę. Mów natychmiast, gdzie on jest?

Nastolatkę wmurowało. O czym ta kobieta mówi? Przecież właśnie powiedziała, że jej mąż nie żyje, a ona myśli, że schowała go pod poduszką?
– Co? – zdołała wykrztusić.
– Żarty się skończyły. Przejrzałam wasz plan. Mów gdzie on jest? – ton jej głosu zaczął się delikatnie zmieniać.
– Mamo o czym tym mówisz? To nie są żarty. – dziewczyna objęła się ramionami jakby próbowała się ogrzać. – Tata na prawdę umarł…
– Przestań opowiadać te kłamstwa! – krzyknęła – W tej chwili mów mi, gdzie jest ojciec. Przeprowadził się do tej dziwki z Bonn?
– Mamo?!

Spojrzała w twarz córki lekko się garbiąc i mrużąc oczy. Szukała jakiejś wskazówki. Punktu zaczepienia.
– Nie, nie… Wiedziałabym wcześniej. Miałam ją cały czas na oku… – szeptała jakby do siebie. Nagle jakby dostała olśnienia. Wyprostowała się, okrążyła dziewczynę oglądając ją od stóp do głowy. – Tak to jest bardziej prawdopodobne… Byłaś zawsze pod ręką, zawsze ukochana córeczka tatusia, wszędzie z nim chodziłaś…
– Ja? Mamo o czym ty opowiadasz? – zupełnie nie rozumiała tego co do niej mówiła matka, a może raczej nie chciała rozumieć.
– Jak to o czym?! – znowu krzyknęła i tym samym tonem dodała – W końcu was przejrzałam! Jesteś jego kochanką, a ten jego braciszek pomógł wam zrealizować ten misterny plan. Teraz pewnie się wyprowadzisz do niego, albo przez jakiś czas będziesz udawać przed nami jak bardzo Ci przykro, jak bardzo tęsknisz, a w duszy będziesz się śmiać z mojego utrapienia?

Nastolatce oczy rozszerzały się z niedowierzaniem.
– Mamo wygadujesz okropne bzdury. – powoli wyciągnęła ręce przed siebie, by objąć rodzicielkę – Nie wiem skąd ci przyszło do głowy…
– Nie wiesz skąd?! – wrzasnęła – Chodzisz półnago po domu, świecisz cyckami i dziwisz mi się, że w końcu przejrzałam na oczy?!
– To się nie dzieje na prawdę? – wymamrotała
– Zdziwiona?
– Mamo! Byłaś w szpitalu! Rozmawiałaś z lekarzami! Tato umarł na stole operacyjnym! – wykrzyczała
– Kłamiesz!
– Nie kłamię!

Pierwszy strzał był niespodziewany, tak dla matki, jak i córki. Chociaż tę ostatnią, aż zamurowało. Starsza z pań dyszała ciężko i ze złością, młodsza stała tylko patrząc się przed siebie niewidzącym wzrokiem.
– Jeśli jeszcze raz skłamiesz wybiję Ci z głowy te głupoty, choćbym miała Cię tutaj zatłuc. – wycedziła przez zaciśnięte zęby.
Dziewczyna pokręciła tylko przecząco głową. Kolejny strzał nadszedł z drugiej strony.
– Nigdy nie podniosłam na ciebie ręki, a teraz widzę jaki to był błąd. – wysapała – Mów mi zaraz, gdzie jest ojciec. Zanim stracę cierpliwość.
– Tata umarł…- prawie wyszeptała ze spuszczoną głową.

Ledwie dokończyła zdanie padły kolejne razy, tym razem z obu stron, po kolei, najpierw lewy policzek, potem prawy.
– Kłamstwa! – krzyczała kobieta. Już nie czekała na kolejne słowa, wyjaśnienia, okładała córkę na zmianę z jednej i z drugiej strony.
Najpierw otwartymi dłońmi, a następnie pięściami. Dziewczyna próbowała się bronić. Uniosła ramiona wysoko, osłaniając twarz, jednocześnie starając się złapać fruwające pięści matki.
– Mamo! Przestań! – krzyczała

Ale ta nie przestawała. Z jeszcze większą furią uderzała, zadawała kolejne ciosy. Kiedy Marta upadła na kolana do pokoju wpadł Sławek. Złapał matkę w pasie i odciągnął w chwili, gdy ta zamierzała kopnąć dziewczynę.
– Co tu się dzieje?! – starał się przekrzyczeć dzikie ryki matki i szloch siostry.
– Ta mała wesz próbuje mnie okłamać! Wmawia mi, że Hubert nie żyje! Robi to tylko po to by z nim uciec! – wysapała, cały czas próbując się wyrwać synowi.

Chłopak odrobinę zwolnił uścisk zdezorientowany, co wykorzystała kobieta, aby rzucić się w stronę nastolatki. Oprzytomniał w ostatniej chwili.
– Na co czekasz? – zawołał do siostry – Biegnij zadzwonić po pomoc!
– Na pogotowie?
– Chociażby. – odpowiedział dalej siłując się z matką.
Marta wybiegła na korytarz i zaraz też zamknęła za sobą drzwi do pokoju. Był długi i stanowił główną arterię domu. Na najdalszych końcach znajdowały się drzwi wejściowe i do kuchni. Po lewej stronie od wejścia była łazienka, toaleta, wieszak, lustro z małą komodą, a na samy końcu jej pokój. Po przeciwnej stronie był duży salon oraz sypialnia rodziców. Matka ucichła prawie od razu jak zamknęła drzwi, ale wiedziała, że jeśli je otworzy tamta znowu wybuchnie.

Podeszła do lustra. Nie poznawała swego odbicia. Włosy potargane, zerwane ramiączko odkrywało prawie połowę nagiej piersi, z wargi sączyła się krew. Zebrała kosmyki i związała je w niedbały kok z tyłu głowy. Podeszła do telefonu, który wisiał na ścianie obok kuchni i wybrała numer alarmowy.

Jeśli spodobał Ci się tekst proszę zostaw po sobie ślad. Zapraszam też na dalszy ciąg. Rozdział III znajdziesz tutaj.

Napisz komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Jeśli nie posiadasz konta możesz się zarejestrować lub zalogować przez media społecznościowe.

Instagram Therte

  • Czasem trzeba sobie dosłodzić
#choco #chocolate #hotchocolate #life #lifestyle #lazy #loveit #tasty #temptation #home #homesweethome
  • Good morning everyone 😊 have a nice day 😃 weekend is comming😎🎶🎵 Dzień dobry wszystkim 😉 miłego dnia 😃 #selfie #brunette #newlook #newhaircut #newhairstyle #model #modelxl #polishgirl #love #xoxo #goodmorning #goodmood #friday #weekend #newme #blueeyes #bigeyes #beautyful #beauty #bloger #lifestyle #mylifeline
  • #wiosna #spacerpoparku #parkplanty #planty #bialystok #polska #poland #viev #landscape #picoftheday #photography #photographyoftheday #out #walking #lifestyle #slowlife #healthylife #podlasie #photography #photographer #nature #naturebeauty #beautyofnature #beautyful
  • Saturday out
#park #saturday #kids #children #afternoon #landscape #photography #photographyoftheday #picoftheday #poland #bialystok
  • Tell me your story 💬✒ #storyinside #storytelling #storycubes #dice #boardgame #story #lifestories #crime #opowieść #kościopowieści ##boardgames #fun #evening #play #playing #playtime #showtime
  • Snow on may in Poland
#snowing #spring #may #poland #bialystok #video #sunnyday #12 #sun #snow
  • Let it rain
#landscape #video #storm #bolt #sunday #rainy #rainyday #afternon #powetonature #nature #naturebeauty #beautyofnature #loveit #power
  • "Pan mąż" ukradł mi lekturę 😀
#onczyta #mążnamiarę #reading #boy #man #perfectman #book #bookworm #sunday #afternoon #rainyday #love #mylove #marratologia #pwn #wydawnictwopwn
  • Każdy ma w sobie historię. 
Everyone have a story inside.

#storycubes #storytelling #storyinside #books #stories #future #bookworm #booklover #bookgasm #saturday #fun #evening #party #boardgames #cubes #dice #girl #blog #bloger #newpost #lifestories #imagination #beautyinside #inside #welcome #hi #relax #pleasure

Instagram Malkira

  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image

Instagram Szczyglino

  • #love#fso#poldek#polonez#prlcar#oldschool#classy#classiccar#pokochajklasyka#tłuścioch#polskamyśltechnologiczna#car#carlover#caro#classic#passion
  • #secretgarden
  • Mamusia, 2001r. 💜#mothersday @olagap
  • #kato
  • #shakeyourbooty
  • Saturday vibe #naturewalk
  • chwila ziemi poezji. #ostr#unplugged#autentycznie#życiepośmierci#rapsy#bw#nieściągam#kupuje#music#Sunday#petarda#chill#relax @adam.ostr.ostrowski
  • 🦄🦄#unicornheaven#unicorn#LSD#kolorowo#book#books#bookporn#ciaglemało#ksiażki#książkoholik#bookoholic#jednorożce#rajdlajednorożców#staraagłupia#decor#interiordesign#interior#pink#pinky#rainbow#colorfull
  • piątek. ♥ #loveisintheair#friday#tgif#newlook#hair#blonde#lamp#work#piatekpiateczekpiatunio#watawglowie#sraczka#kupa#gowno#chcedodomu#weekend#fuck#art#pojebało#whatsinyourhead#zombie