LifeBlog

LifeBlog

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifePoetry

LifePoetry

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeStories

LifeStories

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeCook

LifeCook

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeArt

LifeArt

Czytaj więcej

Czytaj więcej
Malkira 22 kwietnia 2017

Mirage – No, Kopciuszku, do roboty!

Jeśli nie czytałeś jeszcze tej historii zacznij od początku. Prolog znajdziesz tutaj. Zapraszam!

No, Kopciuszku, do roboty!

 

Dopiero po około dwustu metrach udało jej się zwolnić. Dziewczyny rozumiały się bez słów. Objęły się, a Marcie puściły hamulce. Zaczęła szlochać.
– No już… wypłacz się.
– Nie… nie… mogę – wyszlochała. – Jeśli Izka lub mama zobaczą, że płakałam to będzie jeszcze gorzej.
– Hej… – odsunęła ją na odległość ręki. – wymyślę coś. Razem z Agatą wyrwiemy cię z tego bagna. Ok? – spojrzała jej w oczy, otarła resztę łez i ponownie mocno przytuliła.
– Jaką ja jestem szczęściarą, że was mam. – odpowiedziała zduszonym głosem.
– No pewnie. A teraz chodźmy, bo nie chcemy, żeby żołnierz głodował. Choćby przez minutę.

Obie zaczęły się śmiać. Kamil był strasznym introwertykiem. Nie lubił poznawać nowych ludzi, ani z nimi obcować. Zresztą ludzie też nie lubili zbytnio jego towarzystwa. Marta poprosiła więc Justynę, żeby poczekała na placu zabaw, a sama wbiegła po schodach na górę. Zapukała do drzwi, a po chwili dobiegł ją słabiutki głos siostry.
– Otwarte…

Nacisnęła klamkę i z duszą na ramieniu przekroczyła próg. Jej mózg pracował na najwyższych obrotach. Oczami wyobraźni widziała siostrę leżącą w kałuży krwi na ziemi. Jednak to co ukazało się jej oczom przeszło jej najśmielsze oczekiwania. Izabela siedziała sobie wygodnie w fotelu przy oknie. Piłowała paznokcie. Kiedy ją zobaczyła uśmiechnęła się blado.
– O jesteś… w końcu. Umieram z głodu… – ciągnęła tym samym słabym głosikiem – W kuchni pod zlewem jest cebula. Podsmaż ją razem z boczkiem, który dała mama.

Siostra stała jak zahipnotyzowana. Z otwartą buzią patrzyła się na dziewczynę umoszczoną w piernatach i wydającą jej polecenia. Miała ochotę uszczypnąć się, by sprawdzić czy to może nie jest jakiś sen. W końcu zdołała wydusić z siebie.
– Ty…tak na serio?
– No tak. Rusz się, bo jestem głodna. Czekam na ciebie cały dzień, a ty się po randkach włóczysz.
Już miała coś odpowiedzieć, ale ugryzła się w język. W zamian zapytała tylko:
– I tak już będzie zawsze?
– No dopóki będę miała zwolnienie.
– To może weź się przeprowadź do nas. Nie będziesz musiała sobie nawet herbaty robić… – wypaliła trochę bez namysłu, a potem przeszła do malutkiej kuchni zaraz po prawej od wejścia.

Przygotowując obiad dla siostry, słyszała jak ta rozmawia z kimś przez telefon, ale nie zwróciła na to większej uwagi. Obrała cebulę pokroiła ją w „piórka”, a następnie zrumieniła na dużym gazie. Na osobnej patelni usmażyła boczek. Odgrzała też pierogi. Właśnie nałożyła je na talerz, by podać siostrze, kiedy drzwi się otworzyły i wszedł pan domu. Nie zaszczycił jej nawet zwyczajowym „cześć”. Przeszedł tylko na lewo do salonu, nie zdejmując nawet butów. Padł na sofę tuż przy drzwiach.
– Kochanie jak ci minął dzień? – zaświergotała żonka już bez cienia osłabienia.
– Ciężko… – wydyszał.

Marta spojrzała na szwagra. Miał przeciętną urodę. Niczym się nie wyróżniał. Izie imponował chyba tylko stanem konta i tym, że pozwalał jej na wszystko. Szybko podjęła decyzję o ewakuacji. Siostra to siostra, w ciąży, więc trzeba jej pomagać, ale nikt nie będzie jej zmuszał, żeby usługiwała temu obibokowi.
– Ok na mnie już czas. Mama powiedziała, że mam coś zabrać?
– A tak. W łazience jest kosz na pranie.
– Kosz na pranie? – zdziwiła się dziewczyna – Mam zabrać twoje pranie?
– No tak i wyprać. No przecież nie będziesz obciążać mamy?

Przewróciła oczami, poszła jednak do łazienki. Z kosza wysypywało się. Na szczycie leżała pościel. Spojrzała przez ścianę w stronę, gdzie jej siostrzyczka objadała się pierożkami. Szczerze miała ochotę przegryźć jej teraz tętnice. Słyszała jak o czymś rozmawiali, ale nie rozumiała słów. Chwyciła poszewkę od poduszki i zaczęła zbierać wszystko z podłogi, ładując do środka. W kuchni znalazła nie przejrzystą torbę, w którą załadowała pranie.
– A mogłabyś przed wyjściem podać Kamilkowi obiad? Tylko go najpierw podgrzej. On ma bardzo delikatny żołądek. – usłyszała z salonu głos siostry, znów taki słabiutki.

Zacisnęła pięści, policzyła do dziesięciu, a potem wróciła do salonu siostry.
– Oczywiście, że mogłabym odgrzać Kamilkowi obiadek. Kamilek to taki słodziutki bobasek, któremu połamało obie rączki i nóżki.
Mężczyzna zsunął dłoń z twarzy, by na nią spojrzeć ze święcie oburzoną miną.
– Co ty za bzdury opowiadasz? Nic mi nie jest.
– Nic ci nie jest? To rusz tyłek i sam sobie odgrzej obiad! – ofuknęła go, zabrała pranie, a wychodząc trzasnęła drzwiami.

Nawet nie zauważyła kiedy pokonała cztery piętra. Wyskoczyła na zalany słońcem plac zabaw, ciężko dysząc. Przyjaciółka podbiegła do niej, by ją podtrzymać. Spojrzała na siatę.
– Ej… serio? Nie może sobie prania zrobić? Albo mężulka zagonić?
– Jak… widać… – odparła łapiąc powietrze. – I… to… ja… mam… je… wyprać… żeby mamy…nie obciążać… – przełknęła – trochę kręci mi się w głowie… – usiadła na najbliższej ławce.
– Marta… Czy ty coś dzisiaj jadłaś? – zapytała z troską Justyna.
– Tak. Hamburgera z frytkami. – oparła się i zamknęła na chwile oczy.
– Przez cały dzień?! Jesteś nieodpowiedzialna. A piłaś coś?
– Tak… – odpowiedziała. Czuła jak serce trzepocze jej w piersi. – Chodźmy. Muszę to jeszcze zrobić… – wskazała na siatkę.

Przez cała drogę powrotną nie rozmawiały. Marta starała się zebrać siły, a Justyna intensywnie myślała, jak pomóc przyjaciółce. Nagle wypaliła:
– Słuchaj… A co ci zaproponował tamten koleś?
– Jaki…? – zaczęła nie rozumiejąc pytania – A masz na myśli Marka?
– No tego właściciela baru.
– Zaproponował mi pracę.
– Super! A jaka to praca?
– Miałabym przychodzić codziennie sprzątać, przyjmować towar, czasami stać za barem.
– No to świetnie. – klasnęła w dłonie.
– Przestań… Matka mi nigdy nie pozwoli.
– A czy musi wiedzieć… – odparła z szelmowskim uśmiechem.
– No a jak wyjaśnię to, że znikam codziennie na kilka godzin?
– Zostaw to mnie. Ja już to załatwię. Jest osiemnasta trzydzieści. – zastanowiła się trochę – Ok. Odprowadzę cię do domu, a potem muszę pędzić do Agaty. Jutro Ci wszystko opowiem. Teraz muszę pędzić. – ucałowała przyjaciółkę w policzek i zostawiła pod bramą jej domu.

Jeśli spodobał Ci się tekst proszę zostaw po sobie ślad. Zapraszam też na dalszy ciąg. Kolejny rozdział pojawi się już 29.04.2017

2 komentarze do “Mirage – No, Kopciuszku, do roboty!”

Napisz komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Jeśli nie posiadasz konta możesz się zarejestrować lub zalogować przez media społecznościowe.

Instagram Therte

Instagram did not return a 200.

Instagram Malkira

  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image

Instagram Szczyglino

  • ☔🍁🍂 #rainyday
  • #hello#goodday#instagood#goodvibes#helloig#helloinstagram#mirrorcheck#mirrorselfie#dress#sunday#sundayvibe#boringday#blonde#polish#polishgirl#outfit#fashion#nature#l4l#relax#earth#symbioza#nudnaniedziela#niedziela#rain#rainyday#nadchodzijeauen#jesien#fall#autumn
  • #fridayvibes#friday#hellofriday#slime#slimemask#nude#coffee#nails#glasses#hatemonday#motivation#l4l#f4f#blog#blogger#fatondiet#instadaily#coffeeporn#spa#beauty#skin79polska#beautyday#home#work#dailypic#firstcoffee#coffeeaddict#coffeelover
  • 🌱🌾🌿#mondaymood#monday#blondehair#hipstagram#hipster#bored#homesweethome#peace#relax#earth#girl#curvy#curvygirl#tattoo#tatooedgirl#inkedgirl#inked#blonde#love#nudzimisie#l4l#inhale#nature#slavic#lazy#summer
  • 🌎 #tbt#mazury#urlop#chcętamwrócić#jezioro#wezciemnietam#nature#earth#motherearth#mothernature#chill#peace#relax#throwbackthursday
  • #perfectsky#sky#sunset#forest#goodvibes#mothernature#nature#earth#night#breathe#forest#wood#stars#universe#inhale#peace#relax#chill#perfect#lastday#lastnight#holiday#travel#traveler
  • 🙌🏻🌏#goodvibes#mothernature#motherearth#meditationtime#meditation#perfectholiday#lastday#sunny#breath#inhale#earth#nature#lake#forest#wood#curvy#tattoogirl#sky#travel#traveler#survival
  • 🌍🙌🏻🌎#nofilter#goodvibes#perfectholiday#mothernature#motherearth#sunset#yoga#nature#earth#peace#relax#lake#trip#triplover#survive #survival#vibe#sky#meditation#view#earthlovers#inhale#breathe#nolimits#green#wood
  • #wilczyszaniec#wilczy#szaniec#siedziba#hitlra#memories#hitler#mazury#IIWW#worldwar#war#world#bunkry#mothernature#siedzibahitlera