LifeBlog

LifeBlog

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifePoetry

LifePoetry

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeStories

LifeStories

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeCook

LifeCook

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeArt

LifeArt

Czytaj więcej

Czytaj więcej
Malkira 4 czerwca 2016

Mirage – Akceptacja przychodzi z czasem…

Jeśli nie czytałeś jeszcze tej historii, zacznij od początku. Prolog znajdziesz tutaj.

Akceptacja przychodzi z czasem…

Marta odłożyła słuchawkę. Wzięła kolejny głęboki wdech, ale nie potrafiła się uspokoić. Policzki ją paliły, a warga pulsowała i zaczynała puchnąć. Włosy znowu rozsypały się jej wodospadem na plecach, ale nie mogła myśleć o takich błahych sprawach. Podeszła pod sypialnię, za drzwiami jakby ucichło. Pomyślała, że może nie będzie już potrzebna karetka. Nacisnęła klamkę i weszła do środka. Kiedy tylko matka ją zobaczyła zaczęła miotać przekleństwami pod jej adresem.
– Czego chcesz dziwko? Zacznij się już pakować! Nie chcę cię tutaj oglądać! – zanim Sławek zdążył zareagować chwyciła doniczkę z kwiatem stojącą na parapecie i rzuciła nią w stronę córki.

Marta co prawda zamknęła drzwi, ale nie udało jej się odsunąć. Doniczka przeleciała przez szybę, aby rozbić się o ścianę. Poczuła ostry ból w lewym ramieniu, a potem coś gorącego popłynęło pomiędzy jej palcami. Podniosła rękę i aż zakręciło jej się w głowie. Z przedramienia wystawał całkiem duży kawałek szkła, a krew płynęła szybkim strumieniem. Brat w ostatniej chwili podtrzymał ją, żeby nie upadła.
– Zostaw ją! Nie dotykaj jej! – wydzierała się starsza kobieta.
– Mamo proszę cię uspokój się! – odkrzyknął chłopak, wszyscy usłyszeli jak ktoś wchodzi do domu. – Klaudia! Chodź pomóż mi!

Dziewczyna weszła na korytarz. Ukazała jej się makabryczna scena. Jej mąż podtrzymujący słaniającą się siostrę, zbroczoną krwią, w podartym ubraniu wśród kawałków szkła i ziemi. Podbiegła natychmiast, by pomóc zaprowadzić ją do kuchni.
– Co się tu dzieje?! – zawołała przerażona.
– Mama jest w szoku. Wymyśliła sobie, że Marta ma romans z ojcem, i że chcą gdzieś razem uciec. Nie dopuszcza w ogóle do siebie żadnych informacji. Racjonalnych informacji. Marta zadzwoniła po pogotowie, powinni zaraz tutaj być. Zajmij się nią, a ja popilnuję matki, zanim do reszty zdemoluje mieszkanie.
– W porządku. – zachowała zimną krew. Wzięła ręcznik leżący na stole, zrolowała go, a następnie zawiązała powyżej rany, aby zatamować krwawienie. Uniosła głowę szwagierki. Chciała spojrzeć jej w oczy, ale te były bez wyrazu. Wystraszyła się. – Marta!

– Nie rozumiem…- wymamrotała – Nie rozumiem tego co się przed chwilą stało?
– Aleś mnie wystraszyła…- usiadła na najbliższym krześle z ciężkim westchnieniem. – Nikt tego nie rozumie… Dla nas wszystkich to szok.
– Ale dlaczego mama myśli, że jestem kochanką ojca? – zapytała z wyrzutem
– Umysł ludzki jest niezbadaną materią…

Rozmowę przerwał im dzwonek do drzwi. Klaudia upewniła się, że z Martą jest wszystko ok , a potem poszła otworzyć. Przy furtce czekało dwóch sanitariuszy. Jeden młody, prawdopodobnie zaraz po studiach, wyprostowany jak struna, dobrze zbudowany, ciemne włosy, jasne oczy, miałby spore szanse na rolę filmowego amanta. Drugi starszy, włosy przyprószyła mu już siwizna, a ciało domagało się wizyty w siłowni. Obaj mieli walizki lekarskie.
– Cieszę się, że przyjechaliście we dwójkę. Moja teściowa na prawdę wpadła w szał. Rozbiła szybę w drzwiach, a odłamki rozcięły mojej szwagierce przedramię. Jeden kawałek nadal tkwi w ranie.

Przerażenie na twarzy przystojniejszego z nich świadczyło o tym, że ma zdecydowanie mniej doświadczenia w porównaniu z kolegą. Starszy z nich odezwał się:
– Ja zajmę się szokiem, a ty rozcięciem. – wiedział, że w takich sytuacjach ważne jest zachowanie zimnej krwi, ale i też zdecydowane działania. Chwila wahania, nieuwagi, może zbyt wiele kosztować. – Tylko mi nie zemdlej. Ktoś musi poprowadzić samochód z powrotem do bazy.
Młody przełknął ślinę i tylko kiwnął potwierdzająco głową, następnie przekroczył próg, zaciskając palce na rączce swojej torby lekarskiej. Sanitariusz tylko westchnął i podążył za przyszłym lekarzem. Nawet nie pytał gdzie jest chora. Słyszeli ją już na zewnątrz teraz wystarczyło się kierować za dźwiękami.

Korytarz wyglądał jak regularne pole walki. Na podłodze walały się rozrzucone kawałki szyby, doniczki oraz ziemia. Wszystko to ozdobione całkiem pokaźną plamą krwi, która przechodziła w strużkę prowadzącą do kuchni. Z pokoju, do którego się zbliżali, słychać było wrzaski i groźby:
– Puszczaj mnie!!! – krzyczała kobieta – Puść natychmiast!!!
Młody chłopak trzymał w żelaznym uścisku wierzgającą i napinającą się starszą kobietę, kiedy Mechanik wszedł do pomieszczenia. Powoli krok za krokiem zbliżał się do szamoczącej się pary.
– Dzień dobry… – powiedział delikatnie
– Kim jesteś? – wrzasnęła
– Nazywam się Piotr Zawadzki. Jestem lekarzem pogotowia. Chciałbym z panią porozmawiać. Z panią i z dziećmi. – dodał

Patrzyła na niego z podejrzliwością, ale na chwilę uspokoiła się, dzięki czemu syn mógł rozluźnić trochę uścisk.
– O czym chce pan rozmawiać? – powiedziała wyzywająco – Pewnie też należy pan do spisku. Może nawet nie jesteś lekarzem.
– Proszę pani, nie ma żadnego spisku. Sięgnę teraz do kieszeni, żeby pokazać pani moją legitymację. – wyjął z tylnej kieszeni laminowany kartonik i pokazał kobiecie. – Są tutaj moje dane osobowe, numer pracownika oraz nazwa placówki, której podlegam. Jestem tutaj po to, żeby pani pomóc, a nie skrzywdzić.
– Jasne. Wszyscy chcą tylko pomóc, a jak przychodzi co do czego…

Lekarz wziął głęboki oddech.
– Niech mi pani powie od początku co się stało. – łagodnie przerwał jej sanitariusz. Nie chciał spędzić tutaj kilku godzin. Miał przecież w perspektywie spotkanie z gorącą siostrą wielokrotnie przełożoną.
– Od początku? Od początku to wyszłam za tego zdrajcę Huberta! – wykrzyczała
– Dobrze. Przejdźmy do meritum. – starał się za wszelką cenę zachować spokój.
– Chce pan konkretów? Mój mąż ma romans z naszą córką!

Mężczyzna wyglądał na całkowicie skołowanego. Spojrzał na syna kobiety oczekując wyjaśnień. Chłopak zacieśnił uścisk i zaczął opowiadać:
– Kilka dni temu nasz ojciec miał wypadek w pracy. Nadzorował budowę nowego wieżowca w Poznaniu. Przechodził pomiędzy rusztowaniami, kiedy kładka się pod nim złamała. Spadł na ziemie z wysokości czterech metrów. Doznał licznych obrażeń wewnętrznych, w wyniku których zmarł dzisiaj rano. Moja siostra Marta odebrała telefon, gdy mama brała prysznic.
– Bzdura! – przerwała kobieta – Ona jest z nim w zmowie. Mają romans! Nie wiedział jak mi to powiedzieć, dlatego wymyślił tą historyjkę.

Akceptacja przychodzi z czasem

Akceptacja przychodzi z czasem

Pomasował sobie skronie.
– Proszę pani! Takie kłamstwo to przestępstwo. Za to grozi więzienie. Nie sądzę…
– Chce mi pan powiedzieć, że on na prawdę nie żyje?! To mi chce pan powiedzieć?! – wykrzyczała przez zbierające się łzy.
– Bardzo mi przykro, ale wszystko na to wskazuje. Gdyby pani mąż udawał martwego, a do tego poprosiłby córkę, bądź innych ludzi, by kłamali w tej sprawie. Naraziłby wszystkich na karę grzywny lub nawet pozbawienia wolności.

– I co ja teraz zrobię? Sama z trójką dzieci, bez pracy, bez środków do życia? – rozpłakała się w głos.
– Niech się pani nie martwi. Są różne metody i środki pomocy dla rodzin w podobnych sytuacjach. Nie zostanie pani sama. Bliscy z pewnością panią również wesprą. – mówił kojącym spokojnym głosem. – Może teraz podam pani zastrzyk ze środkiem uspokajającym i nasennym?
– Zastrzyk?
– Tak. Pomoże się pani wyciszyć, może się pani prześpi. A dzieci zajmą się resztą.
– Jaką resztą?
– Niech się pani tym teraz nie przejmuje. – przygotowywał już strzykawkę z lekarstwem. – Proszę odsłonić ramię, rozluźnić się. – Przetarł wacikiem skórę na ramieniu, delikatnie ścisnął, a następnie wkłuł się igła i powoli wcisnął tłok.

Odłożył zabezpieczoną strzykawkę na stół, by pomóc chłopakowi ułożyć matkę na łóżku. Kiedy skończyli już zasypiała. Zdjął rękawiczki, zebrał resztę odpadków, a następnie wrzucił je do specjalnego kontenerka w swojej torbie. Wyjął notes, by zanotować kilka informacji.
– Zapiszę panu kilka przydatnych nazw oraz telefonów. Dobrze byłoby, żeby mama zgłosiła się do specjalisty. Strata bliskiej osoby to zawsze jest tragedia. Trzeba zadbać by mama nie wpadła w depresję. Zaraz po pogrzebie należy też zgłosić się do kilku instytucji w sprawach finansowych. Powinniście też pojechać do szpitala dopełnić formalności. – skończył notować i podał kartkę chłopakowi. – Środek, który podałem jest bardzo silny. Powinna spać do rana.
– Bardzo panu dziękuję. – młodzieniec pewnie uścisnął dłoń lekarzowi.
– Nie ma za co… – już miał wychodzić, ale w ostatniej chwili odwrócił się, by dodać. – Przykro mi z powodu pańskiego ojca.
Chłopak połknął łzy i tylko pokiwał głową.

Jeśli spodobał Ci się tekst proszę zostaw po sobie ślad. Zapraszam też na dalszy ciąg. Rozdział V znajdziesz tutaj.

Napisz komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Jeśli nie posiadasz konta możesz się zarejestrować lub zalogować przez media społecznościowe.

Instagram Therte

  • #wiosna #spacerpoparku #parkplanty #planty #bialystok #polska #poland #viev #landscape #picoftheday #photography #photographyoftheday #out #walking #lifestyle #slowlife #healthylife #podlasie #photography #photographer #nature #naturebeauty #beautyofnature #beautyful
  • Saturday out
#park #saturday #kids #children #afternoon #landscape #photography #photographyoftheday #picoftheday #poland #bialystok
  • Tell me your story 💬✒ #storyinside #storytelling #storycubes #dice #boardgame #story #lifestories #crime #opowieść #kościopowieści ##boardgames #fun #evening #play #playing #playtime #showtime
  • Snow on may in Poland
#snowing #spring #may #poland #bialystok #video #sunnyday #12 #sun #snow
  • Let it rain
#landscape #video #storm #bolt #sunday #rainy #rainyday #afternon #powetonature #nature #naturebeauty #beautyofnature #loveit #power
  • "Pan mąż" ukradł mi lekturę 😀
#onczyta #mążnamiarę #reading #boy #man #perfectman #book #bookworm #sunday #afternoon #rainyday #love #mylove #marratologia #pwn #wydawnictwopwn
  • Każdy ma w sobie historię. 
Everyone have a story inside.

#storycubes #storytelling #storyinside #books #stories #future #bookworm #booklover #bookgasm #saturday #fun #evening #party #boardgames #cubes #dice #girl #blog #bloger #newpost #lifestories #imagination #beautyinside #inside #welcome #hi #relax #pleasure
  • Uooo yeah yummy! A girl with milion talents 😃😉
#bread #homemade #tasty #yummy #bakery #bake #baking #bakinglove #bakarychef #love #foodlove #foodlover #foodgasm #foodporn #goodmorning #morning #tastypoland #poland #polishgirl #girlwhobake #girl #perfect
  • Dawno i nie prawda haha
#implayingpiano #piano #fun #memories #talrnt #playing #playtime #afternoon #monday #bankholiday #tea #letsplay #past #oldcasio #casio #anotherdayinparadise

Instagram Malkira

  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image

Instagram Szczyglino

  • #secretgarden
  • Mamusia, 2001r. 💜#mothersday @olagap
  • #kato
  • #shakeyourbooty
  • Saturday vibe #naturewalk
  • chwila ziemi poezji. #ostr#unplugged#autentycznie#życiepośmierci#rapsy#bw#nieściągam#kupuje#music#Sunday#petarda#chill#relax @adam.ostr.ostrowski
  • 🦄🦄#unicornheaven#unicorn#LSD#kolorowo#book#books#bookporn#ciaglemało#ksiażki#książkoholik#bookoholic#jednorożce#rajdlajednorożców#staraagłupia#decor#interiordesign#interior#pink#pinky#rainbow#colorfull
  • piątek. ♥ #loveisintheair#friday#tgif#newlook#hair#blonde#lamp#work#piatekpiateczekpiatunio#watawglowie#sraczka#kupa#gowno#chcedodomu#weekend#fuck#art#pojebało#whatsinyourhead#zombie
  • #husband#happyeaster#love#marriage#marriedlife#Sunday#goodvibes#easter#mąż#familly#familyovereverything#mirrorchceck#loveisintheair#vintage#happy#weekend @vvaa136