LifeBlog

LifeBlog

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifePoetry

LifePoetry

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeStories

LifeStories

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeCook

LifeCook

Czytaj więcej

Czytaj więcej
LifeArt

LifeArt

Czytaj więcej

Czytaj więcej
Therte 23 czerwca 2016

Błękitna flaga – morderstwo kuriera

Witajcie 😉
Czas trochę poszaleć. W ostatni czwartek dodałam kolejny fragment mojego ćwiczenia pisarskiego. Chętnie poczytam wasze opinie, może widzicie co mam do poprawy? Dla tych co nie czytali wcześniejszych fragmentów to zapraszam pod te linki > PROLOG < oraz > ROZDZIAŁ I < Z racji tego, że mój laptop pozwolił sobie na działanie, czyli nie focha się na mnie przez jakiś czas, postanowiłam trochę nadrobić to i owo. W ostatnim tygodniu, prawie dwóch czytałam więcej prasy niż książek. Zarejestrowałam kilka ciekawostek, które planuję ując w kolejnych ćwiczeniach. Zapraszam na moje wyzwanie; Błękitna flaga – morderstwo kuriera.

Rozdział drugi
Z krwią jest do twarzy

Błękitna flaga morderstwo kurieraZosia wstała pół godziny wcześniej by zdążyć do kiosku w którym zostanie dostarczony biuletyn. Wczorajszego wieczoru doczytała, że na miasto zostało dosłanych przez Panią Julię sto listów z kodem, które można użyć przy aplikowaniu i tylko te osoby które zdobędą list będą mogły wziąć udział w rekrutacji. Zjadła na szybko bułkę popijając kilkoma łykami kawy, pobiegła do łazienki. Spojrzała w lustro i zobaczył podkrążone zielone oczy wychudzoną bardziej niż zwykle owalną twarz i kasztanowe włosy w sporym nieładzie. Miała ciężką noc. Śnił się jej ojciec i wujek, wspomnienie należące do najgorszych jakich miała. Żyła w stresie, za parę dni miała obronę licencjatu i jeszcze Błękitna flaga. Jej praca marzeń. Łazienka w ich mieszkaniu była mała, prysznic, umywalka, jedno drzwiowa szafa, pralka i lustro na niemal całą szerokość ściany, dzięki czemu pomieszczenie wydawało się większe. Toaleta znajdowała się za ścianką obok. Włosy spięła w luźny kok, zakryła sińce, pomalowała rzęsy i nałożyła balsam na usta. Narzuciła kardigan na siebie i w japonkach zbiegła do pobliskiego kiosku. Pierwszy w kolejce stał sąsiad Pan Jan, mężczyzna w wieku sześćdziesięciu dwóch lat, pięć dziewczyn z liceum, jakaś czterdziestolatka i dwie studentki z jej wydziału. Gdy Pani Renata, siostra Dziadka Janka, otwarła okienko, od razu mu podała kuriera porannego, biuletyn i wyborczą. odszedł i usiadł na ławeczce niedaleko. Nie otwierał prasy, trzymał ją kurczowo i przyglądał się Zosi. Ona zaś uśmiechnęła się i kiwnęła głową na przywitanie. Wszystkie kobiety przed nią brały kuriera z biuletynem. Gdy przyszła kolej na Zosię kobiecina z okienka zapytała z uśmiechem.
– To co zwykle kochana?
– Tak Pani Reniu, plus kurier z Biuletynem.
– Niestety rybko, biuletynu dostałam kilka sztuk i odeszła z ostatnim tamta studentka. W tym tygodniu jest jako wydanie specjalne i ma ograniczony nakład. – powiedziała z żalem kobiecina
– Och szkoda, trudno, niech będą jeszcze te nowe komiksy i jakiś kryminał. Zosia posmutniała, ale w tym momencie podszedł Pan Jan, podał dziewczynie kuriera z biuletynem i zabierając jej egzemplarz powiedział pół szeptem. – Wiedziałem, że Błękitna flaga to twoje miejsce marzeń, więc gdy się dowiedziałem o tych biletach rekrutacyjnych wolałem zaklepać Ci jeden. Trzymam kciuki. – Pogłaskał dziewczynę po głowie, pożegnał się z siostrą i ruszył w kierunku parku. Zosia zszokowana zapomniała przez chwilę o świecie. Z transu myśli obudziła ją staruszka poklepując po ramieniu i ponaglając by wróciła do domu. Jak poparzona pobiegła w stronę bloku w międzyczasie krzycząc „dziękuję”.

Blok w którym mieszkała razem z partnerem był odnowiony i ocieplony. Klatka schodowa odświeżona, wypełniona kwiatami o które dbała Pani Renata z córką. Piwnice i strych były zabezpieczone, ścianki wzmocnione by pod ciężarem półek nie pękły. Zunka wbiegła na drugie piętro, weszła do mieszkania nr 9, rzuciła klucze na komodę w przedpokoju, położyła na stoliku w salonie zakupy i przeszła do kuchni. Pomieszczenie w kształcie sześcianu z zabudową w literę L, dwudrzwiową lodówką i stołem pod ścianą na przeciw kuchenki po lewej stronie od wejścia. Nastawiła ekspres, wyjęła filiżankę z szafki nad nim, tuż obok zlewu i podstawiła pod kranik. Wpatrzona w zegar, który zbliżał się do 6.30 wypowiedziała w jego stronę – To znak, to musi się udać. – Uśmiechnęła się. Ekspres zadzwonił informując, że kawa już jest gotowa. Wzięła spodeczek do filiżanki i zaniosła na stół w salonie, który sprawili sobie wczoraj z Adamem. Mieszkanie kupiła za pieniądze od dziadków, które odziedziczyła po nich. Rodzina strasznie walczyła by jej to odebrać, ale nie udało się. Ostatnie zdanie testamentu brzmiało „W zadość uczynieniu za zbrodnię naszych synów.” Krótko przed ich tragiczną i niewyjaśnioną śmiercią zmienili wszystko w testamencie pozbawiając wszystkich w rodzinie praw do willi, samochodów, stadniny, lokat i kont bankowych. Wszystko dostała Zosia. W domu rodzinnym była popychadłem, gosposią i zabawką do zaspokajania potrzeb ojca i wuja. Matka nie reagowała, nienawidziła córki, bo uważała, że przez nią zmarnowała swoje życie. Adam dowiedział się długo po tym jak się zeszli, że jest dziedziczką fortuny. Zupełnie się tym nie przejął. On sam zarabia dużo, jest programistą i dość sporo odłożył pieniędzy. Gdy wyprowadzał się z dziewczyną od rodziców dostał samochód i pieniądze na rozwój, więc można powiedzieć udało się ptaszynie. Teraz ona rozwija swoje marzenia z dzieciństwa, których zrealizować niestety nie mogła.

Wzięła z biurka swój ulubiony notes, długopis i usiadła przy stole zbierając prasę po drodze ze stoliczka do kawy. Gdy spojrzała na tytuł na pierwszej stronie kuriera, zamarła; „Przypadkowy mężczyzna, kurier miejscowej firmy został umęczony i zabity w jego mieszkaniu. Psychopata zaatakował tym razem osobę, która nie była pedofilem str. 3” Otworzyła gazetę i zaczęła czytać.

Mariusz Polak tydzień przed swoimi urodzinami został zamordowany. Nic nie zostało skradzione, po za oczywiście jego genitaliami, które zostały znalezione w garnku przygotowanym z warzywami na zupę. Był kurierem poczty prezentowej i spokojnym człowiekiem. Zaręczony z Justyną K. która odnalazła go w jego mieszkaniu. Narzeczona wróciła do Polski z wyjazdu delegacyjnego firmy i prosto z lotniska przyjechała do partnera. Poczuła zapach padliny już na klatce schodowej, nie sądziła, że to ciało jej ukochanego. Gdy otworzyła drzwi, zobaczyła krew na ścianie która tworzyła napis „TO DOPIERO POCZĄTEK” i w ostatnim pomieszczeniu, które sprawdzała, czyli sypialni zobaczyła roznegliżowanego Mariusza przywiązanego do łóżka z poderżniętym gardłem i odciętymi genitaliami. Po oględzinach stwierdzono, że jak w poprzednich ofiarach, został pozbawiony narządu podczas erekcji i zmarł w obliczu męczarni po poderżnięciu mu gardła. To pierwsza ofiara cywilna, która nie była wplątana w pedofilię czy gwałty. Policja utwierdza się w opinii, że nadal sprawcą jest ta sama osoba, bądź grupa zorganizowana. Nie wiadomo, czy zaatakuje jak zwykle za pół roku, czy za tydzień. Sprawca lub sprawcy spędzają sen z powiek policji i detektywom. a oto wypowiedź rzecznika prasowego…”

Zosia, przerwała czytanie i pozostała w zamyśleniu. Zaczęła się zamartwiać o to, że krzywda może się stać jej Adamowi, jeśli teraz sprawcy mają zamiar zabić przypadkowego młodzieńca. Odwróciła swój notatnik i zaczęła kartkować to co miała zapisane o dotychczasowych zbrodniach. – Był rytuał, były świece, brak śladów sprawców i odcięte genitalia. Zawsze było tak samo, tak i teraz, znaczy teraz to był przypadkowy chłopak, a nie pedofil czy osoba podejrzana o pedofilię oraz gwałt na kobietach. Chyba znudził się bądź znudzili im się grzesznicy i postanowił lub też postanowili zabić kogoś przypadkowego. Czy pedofil, który ostatnio został złapany będzie mógł iść spokojnie do więzienia? A może się pomylili? – mówiła sama do siebie z przerażeniem i niezrozumieniem sytuacji. Po chwili jednak przestała o tym myśleć, bo z gazety wypadł list z biuletynu. Otwarła biuletyn na stronie piątej i dowiedziała się, że list jest kluczem, oraz otwierając go zgadza się na milczenie. Otwarła kopertę i wypadł mały kluczyk od starej komódki na biżuterię. Rozwinęła kartkę i zaczęła czytać sobie na głos by nic jej nie umknęło.

Witaj asystentko,
Podczas trwania rekrutacji każda z was będzie nosiła ten tytuł roboczy. Z racji tego, że organizacja się rozwija, chciałabym zatrudnić asystentki. Pierwsza, główna asystentka dostanie 30 000 zł rocznego stypendium, a dwie pozostałe po 15 000 zł. Atrakcyjnie prawda? Będą cztery etapy rekrutacji, w pierwszym wybiorę połowę czyli pięćdziesiąt dziewcząt lub kobiet, w drugim trzydzieści, w trzecim piętnaście a w czwartym pięć. Gdy ostatecznie zostanie powołana trójka z was, polecicie ze mną i moją zastępczynią na Malediwy na szkolenie, a później na egzamin wrócimy do naszej siedzimy. Wszelkie informacje dotyczące naszej organizacji są poufne. Nie możemy zdradzić naszego systemu działania, by zabezpieczyć życie. Jeśli, któraś z was nie zda egzaminu, otworzymy dodatkową rekrutację. Podstawowymi kwalifikacjami są wiek między dwudziestym pierwszym, a czterdziestym piątym rokiem życia i ogromne chęci niesienia pomocy. Resztę informacji dowiecie się w piątek podczas oglądania naszego filmu. Załączamy w kopercie klucz, login i hasło. Każde jest inne i inaczej stworzone. Wszystkie konta są zarejestrowane w naszej tajnej bazie. Wszelkie próby złamania zasad będą egzekwowane odpowiednią karą.
Pozdrawiam serdecznie i nalegam na poufność
Julia Maranoska – Polejko

Zosia ze szczęścia, aż skalała po salonie. Schowała list, biuletyn i klucz do jej teczki z notatkami, odłożyła notes na miejsce i poszła się położyć na krótką drzemkę do powrotu Adama od rodziców.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz


Napisz komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Jeśli nie posiadasz konta możesz się zarejestrować lub zalogować przez media społecznościowe.

Instagram Therte

Instagram did not return a 200.

Instagram Malkira

  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image
  • Instagram Image

Instagram Szczyglino

  • ☔🍁🍂 #rainyday
  • #hello#goodday#instagood#goodvibes#helloig#helloinstagram#mirrorcheck#mirrorselfie#dress#sunday#sundayvibe#boringday#blonde#polish#polishgirl#outfit#fashion#nature#l4l#relax#earth#symbioza#nudnaniedziela#niedziela#rain#rainyday#nadchodzijeauen#jesien#fall#autumn
  • #fridayvibes#friday#hellofriday#slime#slimemask#nude#coffee#nails#glasses#hatemonday#motivation#l4l#f4f#blog#blogger#fatondiet#instadaily#coffeeporn#spa#beauty#skin79polska#beautyday#home#work#dailypic#firstcoffee#coffeeaddict#coffeelover
  • 🌱🌾🌿#mondaymood#monday#blondehair#hipstagram#hipster#bored#homesweethome#peace#relax#earth#girl#curvy#curvygirl#tattoo#tatooedgirl#inkedgirl#inked#blonde#love#nudzimisie#l4l#inhale#nature#slavic#lazy#summer
  • 🌎 #tbt#mazury#urlop#chcętamwrócić#jezioro#wezciemnietam#nature#earth#motherearth#mothernature#chill#peace#relax#throwbackthursday
  • #perfectsky#sky#sunset#forest#goodvibes#mothernature#nature#earth#night#breathe#forest#wood#stars#universe#inhale#peace#relax#chill#perfect#lastday#lastnight#holiday#travel#traveler
  • 🙌🏻🌏#goodvibes#mothernature#motherearth#meditationtime#meditation#perfectholiday#lastday#sunny#breath#inhale#earth#nature#lake#forest#wood#curvy#tattoogirl#sky#travel#traveler#survival
  • 🌍🙌🏻🌎#nofilter#goodvibes#perfectholiday#mothernature#motherearth#sunset#yoga#nature#earth#peace#relax#lake#trip#triplover#survive #survival#vibe#sky#meditation#view#earthlovers#inhale#breathe#nolimits#green#wood
  • #wilczyszaniec#wilczy#szaniec#siedziba#hitlra#memories#hitler#mazury#IIWW#worldwar#war#world#bunkry#mothernature#siedzibahitlera